Reportaż IV cz. 2. (Inowrocław)

Krystyna Lewicka-Ritter

„W KUJAWSKO-POMORSKIEM – Z OSKAREM KOLBERGIEM POD RĘKĘ” *

MUZEUM JANA KASPROWICZA W INOWROCŁAWIU

INOWROCŁAW – STOLICĄ KUJAW ZACHODNICH

     Rok 2021, to rok jubileuszu istnienia inowrocławskiego Muzeum – od 1959 roku noszącego imię – Jana Kasprowicza. Jego historia sięga 1931 roku, gdy w rozpoczynającym działalność  Muzeum Regionalnym Kujaw Zachodnich, zbierano na początku m.in. obiekty z wykopalisk archeologicznych. Te, niestety zaginęły w czasie wojny. Kolejne muzealne eksponaty pozyskiwano dopiero w latach powojennych, gdy w placówce, ze zmiennym szczęściem, próbowano kontynuować działalność. Obecnie, Muzeum mieści się w zabytkowym, inowrocławskim pałacu w, uzdrowiskowej części miasta. Od 1976 roku, jego oddziałem jest również Dom Rodziny Jana Kasprowicza w Szymborzu. Niestety, zły stan tego budynku, nie pozwala nawet na przechowywanie tam zbiorów! A co dopiero na prowadzenie działalności kulturalnej. Aktualnie Muzeum Jana Kasprowicza prowadzone jest przez Powiat Inowrocławski, z którym wspólnie próbuje pozyskać środki na konieczny, generalny remont obiektu.  

    – W bieżącym roku złożyliśmy wniosek do Ministerstwa Kultury na remont Domu Rodziny Jana Kasprowicza –  mówi Marcin Woźniak, dyrektor inowrocławskiego Muzeumale niestety, nie udało się. Będziemy zatem próbowali ponownie, w następnym roku. Koszt tego przedsięwzięcia opiewa na ponad pół miliona złotych i przerasta nasze możliwości finansowe!

    GDYBY TEN DOM UDAŁO SIĘ WYREMONTOWAĆ, poprawiłyby się warunki lokalowe Muzeum. To bardzo ważne, ponieważ w samych zbiorach etnograficznych znajduje się obecnie około 1200 zinwentaryzowanych obiektów. Wśród nich – przedmioty codziennego użytku, rzeźby, obrazy, wyposażenie warsztatu kowalskiego pana Władysława Malagowskiego z Inowrocławia, a także stroje kujawskie oraz liczne współcześnie haftowane czepce, kryzy, halki i fartuchy. Niestety, wszystkie te cuda w większości znajdują się w magazynie, ponieważ nie ma w Inowrocławiu stałej wystawy etnograficznej. Sytuacja ta wynika ze skromnych warunków lokalowych placówki. W głównej siedzibie Muzeum, w pięknym pałacu mieszczańskim z 1896 roku, pomieszczono kilka stałych wystaw poświęconych: Janowi Kasprowiczowi, Stanisławowi Przybyszewskiemu,  Stanisławowi Szenicowi.

    Muzeum, nie rezygnuje jednak z gromadzenia zbiorów dzieł współczesnych artystów ludowych. Od 1979 roku – co dwa lata – organizowany jest tutaj konkurs nieprofesjonalnej sztuki ludowej „Kujawskie Dziedzictwo”. Wiele dzieł po tych konkursach zasila jednak przeważnie magazynowe zbiory. W 1983 roku, w takim konkursie brał również udział Stanisław Zagajewski, znany na całym świecie, wybitny kujawski rzeźbiarz nieprofesjonalny. Jego rzeźby do niedawna były w Inowrocławiu ozdobą innej stałej wystawy poświęconej kujawskim twórcom. Po jej zakończeniu, rzeźby S. Zagajewskiego odstawiono znów do magazynów. Będą ponownie wykorzystane do stworzenia nowej wystawy. Są przepiękne!

    Podobnie zachwycające są haftowane elementy stroju ludowego, kupowane od kujawskich hafciarek również po organizowanych tu konkursach. Podziwiam zatem wydobyte z magazynów przez kustosz Katarzynę Kasiborską, wspaniałe hafty między innymi takich słynnych kujawskich hafciarek jak: Krystyna Zagrabska, Zofia Bielecka, Małgorzata Sobota, Helena Janczyszyn, Agnieszka Wolska, Cecylia Turkowska.

    Z największym szacunkiem, pokazuję te wspaniałe cuda Państwu na fotografiach, które mogłam wykonać dzięki uprzejmości dyrektora placówki, podzielając jego żal, że nie ma gdzie tych pięknych rzeczy wyeksponować. – Ale – mówi Marcin Woźniak –  taka jest dola chyba większości polskich muzeów. – Wierzę, że gdy uda się nam wyremontować Dom Rodziny Kasprowicza w Szymborzu, będziemy mieli większe możliwości prezentacji, przynajmniej części tych kujawskich eksponatów.

    Na razie, w powiatowym Muzeum, oglądać możemy ekspozycje poświęcone znanym kujawskim postaciom. Przede wszystkim, pochodzącemu z ludu, Janowi Kasprowiczowi. Odwiedziłam więc Mistrza na stałej wystawie muzealnej. Są tam m.in. portrety wykonane przez sławnych artystycznych przyjaciół poety, by wymienić: Stanisława Ignacego Witkiewicza, Damazego Kotowskiego czy Mieczysława Szczęsnego.

    JAN KASPROWICZ (1860-1926) – urodził się w Szymborzu, dawniej wsi, dzisiaj dzielnicy Inowrocławia. Pochodził z bardzo biednej rodziny, żyjącej z małego gospodarstwa rolnego. Był najstarszym z czternaściorga dzieci. Mimo ubóstwa, bardzo chciał się kształcić i swoje marzenia zrealizował. Studiował w Lipsku, Wrocławiu oraz we Lwowie, gdzie pracował m.in. w redakcjach „Słowa Polskiego” i Kuriera Lwowskiego”. We Lwowie, w latach 1921-1922, był rektorem, na Uniwersytecie Jana Kazimierza. Zakochany w polskich górach osiadł, kilka lat przed śmiercią w Zakopanem, zamieszkując w willi „Harenda”, gdzie zmarł 1 sierpnia 1926 roku. Pochowany został na cmentarzu w Zakopanem, ale w 1933 roku jego szczątki przeniesiono na „Harendę”, tworząc tu jego mauzoleum. W wilii Kasprowicza, od 1950 roku, mieści się również muzeum artysty.

    Tak oto – od Kujaw aż do Tatr – niesie się sława o wielkim kujawskim poecie, dramatopisarzu, publicyście i tłumaczu okresu Młodej Polski. Znanym między innymi ze słynnych sonetów „Z Chałupy”, z hymnu „Święty Boże, Święty mocny” czy „Księgi ubogich”. Nazywano go – piewcą Kujaw. Często bowiem w swojej twórczości, opisywał kujawskie, wiejskie krajobrazy, przywołując w nich wspomnienia z czasu dziecięcej biedy i niedostatku.

    Jak choćby sonet I.  „ Z chałupy”: „[…] Szare chaty! nędzne chłopskie chaty!/ Jak się z wami zrosło moje życie,/ Jak wy proste, jak wy, bez rozkoszy…/ Dziś wy dla mnie wspomnień skarb bogaty,/ ale wspomnień, co łzawią obficie-/ Hej! czy przyjdzie czas, co łzy te spłoszy?!…”   Każdy z sonetów tęskny i pełen biedy. Każdy łzawy i wołający o pomstę dla chłopskiej krzywdy. W XXVII. sonecie  „Z chałupy” czytamy:” Zanim zgaśnie jutrzenka, nim spłoną/ Złotej zorzy rumieńce na niebie,/ Chłop już z werka, półdrzemiąc się grzebie:/ A dyć dzwonią, trza z pługiem, trza z broną,//Jeszcze słońce płomienną koroną/ Nie uwieńczy tej ziemi i siebie,/ A już baby i chłopy o chlebie/ I o żurze ku żniwnym zagonom./ Idą gwarząc, lecz gwarzą coś smutnie,/ Czasem Kaśka lub Bartek żart utnie,/ Ale żarty jak gdyby nie z duszy,/ Czasem piosnka gawędkę zagłuszy,/ Lecz i strofki coś tęskne nie cieszą -/ Nie dziwota, wszak na pańskie spieszą.”

    OBOK KASPROWICZOWSKICH PAMIĄTEK, znajduje się ekspozycja poświęcona innemu, związanemu z Inowrocławiem, literatowi – STANISŁAWOWI PRZYBYSZEWSKIEMU,  przedstawicielowi krakowskiej cyganerii, słynnemu skandaliście, zwanemu też Meteorem Młodej Polski. Autor m.in. takich utworów jak „W drodze” (powieść), „Śnieg”, „Śluby” (sztuki teatralne) czy „Msza żałobna” i „Krzyk” (opowiadania). Znany też był Przybyszewski z tego, że kochał życie i…. kobiety. Kobiety zaś, kochały jego. Gdy któregoś razu poeta odwiedził we Lwowie Kasprowicza, zakochała się w nim żona (druga) Kasprowicza – Jadwiga. Miłość była tak silna, że zostawiła ona męża i dwie córki, związując się z Przybyszewskim.

    Będąc w inowrocławskim Muzeum, nie sposób także nie zajrzeć, do „Gabinetu Stanisława Szenica”, pisarza urodzonego w Pakości, który całe swoje niezwykle bogate zbiory obrazów wielkich mistrzów, piękne i cenne meble oraz inne wartościowe przedmioty, polecił po swojej śmierci przekazać własnie tej placówce. I pamięć o tym darze, i ekspozycja – zapiera dech w piersiach! Trzeba to zobaczyć!!!

    Z Inowrocławiem była także związana w ostatnich latach swojego trudnego życia – PAPUSZA – romska poetka. Wspominam o niej, ponieważ jej grób znajduje się w Inowrocławiu na cmentarzu Parafii Św. Józefa przy ulicy Libelta. Jako dziennikarka współpracująca kiedyś z bydgoskimi Romami zrzeszonymi w Stowarzyszeniu „Jamaro Sveto”, pytam i o tę inowrocławską postać, bliską przecież naszej ludowej kulturze. Przez lata wszak, polskimi drogami wędrowały cygańskie tabory. – Oczywiście, chcielibyśmy pozyskać pamiątki po Papuszy – dodaje w odpowiedzi dyrektor M. Woźniak.  – Gdyby więc ktoś posiadał takie, chętnie je przyjmiemy lub zakupimy.

    Piękne plany oraz rozwój działalności inowrocławskiego Muzeum są jednak możliwe tylko wtedy, gdy palcówka powiększy swoją wystawową powierzchnię. Bardzo pomógłby w tym remont Domu Rodziny Jana Kasprowicza w Szymborzu… Można by wtedy wydobyć z magazynów prawdziwe cuda wykonane przez kujawskich twórców ludowych…cdn…

 

                        Krystyna Lewicka-Ritter – Wasza Kujawianka

 

    Oskar Kolberg w III tomie „Dzieł wszystkich” poświęconemu Kujawom, tak pisał o Inowrocławiu: „Stając wśród lata na wyniosłem wzgórzu, na którem osiadł Inowrocław (właściwie Inowłocław, Vladislavia junior), owa dzielnica wojewodów kujawskich, i wodząc wzrokiem około miasta, zdaje nam się, jakobyśmy wylądowali na wyspę wśród morza sterczącą, bo jak daleko zasięgnie oko, bałwanią się tylko zbożem pokryte łany, a na tej bielejącej dojrzałą pszenicą równinie, niby na piasczystej pustyni zielenią się zamieszkałe oazy, wystrzelają w górę niby maszty okrętów na dalekim tle widnokręgu, topole, lipy i świerki. Geologowie utrzymują, iż Kujawy były kiedyś dnem morskiem, i że czarna tłusta ziemia owego kraju niczem innem nie jest, tylko grubą warstwą szlamu, pozostałego po upływie morza. Gopło nawet, jak dowodzą, ma być połączone podziemnemi otworami z Bałtykiem.”

* Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust.1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.