AMBASADOR SZTUKI I… DOBROCI

      Tak coraz częściej mówi się w mediach o Przemysławie Kozłowskim, niezwykle utalentowanym artyście z gminy Sicienko. Mieszkańcy gminy podziwiają pana Przemka za jego twórczość, za jego szopki, płaskorzeźby i obrazy. Za jego upór i wytrwałość w dążeniu do celu, za łamanie barier niepełnosprawności, ograniczających go w codziennym funkcjonowaniu. Podziwiają go też za dobro, które czyni wspierając wiele akcji charytatywnych. I za szacunek do innych ludzi, którym zawsze dziękuje, gdy pomagają mu realizować jego artystyczne przedsięwzięcia.

      Grudzień 2021 roku dla Przemysława Kozłowskiego, artysty ze wsi Słupowo w gminie Sicienko, na zawsze pozostanie w jego pamięci, jako miesiąc spełniających się marzeń… Tych małych i tych – wcześniej przekraczających jego najśmielsze marzenia. Jednym z marzeń, tym chyba najśmielszym, było podarowanie największej na świecie bożonarodzeniowej szopki wykonanej z zapałek – papieżowi Franciszkowi. I… I… I to marzenie stało się faktem, gdy 16 grudnia 2021 roku, na prywatnej audiencji u papieża w Watykanie, Przemysław Kozłowski – artysta z niewielkiej, polskiej wsi – mógł podarować szopkę bożonarodzeniową Ojcu Świętemu. Pan Przemek tworzył to dzieło przez 10 miesięcy, sklejając tę artystyczną konstrukcję z prawie 270 tysięcy zapałek! Papież był tak wzruszony tym darem serca, że podczas audiencji osobiście podziękował artyście, co pozwoliło panu Przemkowi na krótką z nim rozmowę.

      – I to była dla mnie bardzo wzruszająca chwila – mówi Przemysław Kozłowski. – Nigdy wcześniej nie pomyślałbym, że uda mi się być tak blisko Ojca Świętego i spełnić takie właśnie moje marzenie! A jednak! Dlatego trzeba marzyć! Marzenia, jeśli się bardzo tego chce, nawet te najśmielsze, także się spełniają!dodaje z radosnym uśmiechem.

      Na facebook – owym profilu artysty aż roi się od podziękowań, kierowanych do bardzo wielu przyjaciół, którzy pomagali mu w realizacji tego dzieła. Potrzeba było przecież setki tysięcy zapałek, które słali do Słupowa ludzie z całej Polski, które zakupili także niezwykle przyjaźni mieszkańcy i urzędnicy gminy Sicienko, a także firma Wołoszyn Zapałki, która podarowała artyście 2,5 miliona zapałek!.

      Te setki tysięcy zapałek pana Przemysław musiał przed klejeniem „wypalić”, jego żona Magdalena je oczyścić ze spalonej siarki. Mama Barbara natomiast, lakieruje wszystkie dzieła syna. – Bez pomocy mojej kochanej żony i mamy, nie byłbym w stanie sprostać tym wszystkim twórczym wyzwaniom. Za każdym razem – im więc dziękuję najserdeczniej!mówi artysta, spoglądając z miłością na towarzyszącą mu żonę i mamę.

      Ale w finałowym spełnieniu tego marzenia pomogli artyście także jego przyjacielscy sponsorzy, Urząd Marszałkowski w Toruniu i Telewizja Bydgoszcz, finansujący transport szopki oraz przejazd jego i ekipy filmowej, realizującej na bieżąco relacje z tego ważnego wydarzenia w telewizji. I choć artysta nie ukrywa, że jako osoba z niepełnosprawnością, musiał się jeszcze zmierzyć z trudami podróży telewizyjnym samochodem ze Słupowa do Watykanu, to już we wspomnieniach nie czuje nawet krzty tego zmęczenia. W tej podróży zresztą miał wspaniałą pomoc ze strony całej ekipy telewizyjnej, na czele której stała redaktor Kinga Wasilewska. – Najbardziej przeżywały chyba tę podróż moja mama i żona, które pozostały w domu i zamartwiały się czy wszystko się uda, czy ja wytrzymam tę forsowną dla mnie podróż i czy szopka nie ucierpi podczas tego dalekiego transportu. Ale na szczęście wszystko miało swój szczęśliwy finał. – Warto było przejść przez to wszystko – mówi artysta – by móc osobiście podarować papieżowi największą na świecie szopkę z zapałek. Jej wymiary to: szerokość – 2, 65; wysokość 1,50; oraz głębokość – 1,30, waga zaś…, bagatela… ponad 200 kilogramów! Szopka dla papieża Franciszka była gotowa już rok temu, ale ubiegłoroczne obostrzenia covidowe uniemożliwiły nam podróż do Watykanu. Na szczęście udało się w tym roku!

      Nie dość tego, gdy tylko Przemysław Kozłowski powrócił z Watykanu, ledwie zdążył nieco odpocząć, a już 17 grudnia 2021 roku wręczał kolejną szopkę (z ponad 78 tys. zapałek) – pani prezydentowej – Agacie Kornhauser-Dudzie. A kilka dni później wojewodzie bydgoskiemu, który ustawił to dzieło (z prawie 12 tys. zapałek) przy świątecznych choinkach witających interesantów w bydgoskim Urzędzie Wojewódzkim.

      I to były te najważniejsze wydarzenia, o których donosiły media w całym kraju, a z Watykanu nawet i te światowe telewizje. Wcześniej – jeszcze, w listopadzie – piękną wystawę 15 bożonarodzeniowych szopek zorganizowano artyście w Szubinie, z którym również pan Przemysław jest związany. Mieszkał bowiem i tworzył w tej gminie do 2014 roku, skąd przeprowadził się do Słupowa w gminie Sicienko, gdzie także otoczono go szacunkiem, udzielając pomocy w jego twórczej pracy.

       Od wielu lat, gdy prowadzę w Sicienku między innymi licytację na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i zawsze towarzyszą temu wydarzeniu szopki bożonarodzeniowe podarowane na ten cel przez pana Przemysława, jego żonę i mamę.

       Piękne i bardzo misterne są dzieła tego artysty. Podziwiałam je także na wystawie zorganizowanej w grudniu 2021 roku, przez Urząd Gminy Sicienko i miejscowy Gminny Ośrodek Kultury. Na jej otwarciu było wielu znamienitych gości, by wymienić tylko Radosława Kempińskiego – wicewojewodę kujawsko-pomorskiego i Jacka Rutkowskiego – prezesa firmy MAT-BUD, znanego między innymi z tego, że bardzo wspiera swą pomocą również artystów z niepełnosprawnościami (kilka zdjęć w tym poście pochodzi z facebook-owej relacji z wystawy w Sicienku autorstwa pana Jacka Rutkowskiego). Jak zgodnie podkreślali panowie podczas tej wystawy, połączyła ich prawdziwa przyjaźń, gdy w 2018 roku pospołu odbierali tytuł Osobowości Roku. Licznie też przybyli na tę wystawę mieszkańcy gminy Sicienko, szczerze podziwiający swojego artystę.

      – Pan Przemysław – mówi Magdalena Stężewska, komisarz wystawy i dyrektorka Gminnego Ośrodka Kultury w Sicienku – jest  wspaniałym artystą i niezwykle skromnym człowiekiem. Współpracujemy z nim od wielu lat. Jest on między innymi współorganizatorem plenerów malarskich i rzeźbiarskich, organizowanych w naszej gminie wspólnie szubińską grupą artystów PLAMA’S. Jest również instruktorem, organizowanych w wiejskich świetlicach, warsztatów dla dzieci i młodzieży pragnących poznać tajniki płaskorzeźby, malarstwa i oczywiście sztuki klejenia szopek z zapałek. W przyszłym roku także palnujemy kolejne tego typu zajęcia z udziałem artysty. Muszę koniecznie podkreślić artysty, który tak wspaniale reprezentuje i rozsławia naszą gminę w kraju i na… świecie. Bardzo go za cenimy i szanujemy.

      – Te wszystkie ostatnie wydarzenia – dodaje Przemysław Kozłowski – są dla mnie niezwykle ważne, również z tego względu, że patrzą na mnie inne osoby z niepełnosprawnościami i mam nadzieję, że mój przykład pozwoli im także łamać te nasze bariery, utrudniające nam życie, często odbierające chęci do sięgania po nie wyżej, lepiej, dalej. Bardzo bym chciał, żeby tak właśnie było. Wydarzenia te były również bardzo obciążające dla mojej wrażliwej psychiki. Przed papieżem reprezentowałem przecież Polskę i tak bardzo chciałem, by Polacy byli ze mnie dumni. By byli ze mnie dumni mieszkańcy i władze mojej gminy Sicienko oraz pracownicy Gminnego Ośrodka Kultury i Telewizji Bydgoszcz,  bez wsparcia których przecież nie dałbym rady zrobić tylu wspaniałych rzeczy. Dziękuję Wam wszystkim…

       Gratulując panu Przemysławowi Kozłowskiemu, jego mamie i żonie, tych wielu sukcesów, z podziwem – jak zawsze – patrzę na artystę, gdy zamartwia się o innych, gdy próbuje poderwać do działania tych, którym los poskąpił siły i wytrwałości, gdy ze zwykłą ludzką troską apeluje o wzajemne poszanowanie ludzkiej godności, także w politycznych sporach. – Tak bym chciał – mówi artysta – by ludzie nie mający takich zdrowotnych ograniczeń jak ja, także tych, wynikających z mojej niepełnosprawności – docenili w sobie już samo to, że są sprawni i czynili dobro, tak bardzo potrzebne ludziom dobro, pozbawione zawiści, nienawiści i pogardy – dobro…

O co również apeluję, zgadzając się i w tej mierze z artystą,

Krystyna Lewicka-Ritter – Wasza Kujawianka

Wszystkim Czytelnikom składam życzenia dobroci wszelkiej nie tylko na Święta Bożego Narodzenia, ale na cały rok 2022!

Szanowni Państwo!

Witam na mojej stronie internetowej, która powstała z potrzeby serca i chęci jeszcze doskonalszego służenia mojej Małej Ojczyźnie i Jej Mieszkańcom.

Gdy wiele lat temu w moim autorskim programie telewizyjnym PANORAMA WSI, propagowałam rozwój agroturystyki na polskiej wsi, niewiele osób w to wierzyło. A jednak, dzisiaj polska wieś słynie z coraz szerszej i doskonalszej oferty agroturystycznej właśnie. Teraz zatem dla mnie kolejny etap – popularyzowanie tych gospodarstw, które odwiedzę i które będę Państwu polecać, byście zechcieli w nich zagościć. Czekam zatem na zaproszenia i wskazówki od Państwa, dokąd mam pojechać.

Poza tym na tej stronie, w zakładce STREFA POLSKIEGO KONSUMENTA, będzie też o  niezwykle ważnej dla mnie kwestii patriotyzmu konsumenckiego. Namawiać tam Państwa będę do kupowania dobrych polskich produktów, polecanych przez tych, którzy zechcą rekomendować nam te produkty czy usługi, które sami przetestowali i uznali je za dobre.

No i to, co kochacie najbardziej, czyli relacje z imprez i imprezek, na które także proszę mnie zapraszać, jeśli chcecie, by wśród gości zasiadła Kujawianka. Możecie także zapraszać mnie do swoich firm, na dożynki, jarmarki, towarzyskie spotkania. Przyjadę w swoim ukochanym ludowym stroju, a relację zamieszczę na face book-u i tej stronie internetowej. Będziecie ją mogli także udostępniać i  publikować w swoich mediach.

Poza tym znajdziecie tu także trochę wspomnień i historii, będących próbą podsumowania moich dziennikarsko-artystycznych dokonań z kilku ostatnich lat.

                                                          Wasza Kujawianka Krystyna